Ostatnimi czasy do gustu przypadły mi tarty, co bezsprzecznie widać na blogu, gdyż jest to już 3 z rzędu przepis na tartę właśnie. Wiem, ktoś może mi zarzucić, że robię się monotematyczna, jednak czego się nie robi, aby zachwycić Ukochanego...
Dzisiaj mój wczorajszy wypiek - tarta z borówką amerykańską oraz serkiem homogenizowanym.
Wyszła świetnie i tym razem mogę spokojnie powiedzieć, że jestem z siebie dumna. Wprost jest przepyszna. Nie za słodka i to jest dla mnie najważniejsze, bo osobiście nie przepadam za wypiekami w stylu "tona cukru, łyżka mąki"
I jeszcze w roli wtrącenia wczoraj powstał dodatkowo domowy majonez, którym się pochwalę później, a z pozostałego cista kruchego dziś mam zamiar popełnić kruche ciasteczka, tylko muszę zakupić sobie foremki do wycinania kształtów, co zamierzam uczynić jeszcze przed południem.
Składniki: (forma 28 cm)
- 400g mąki
- 200g masła
- 1 jajko
- 3 łyżeczki cukru pudru
- 1 łyżka śmietany
Wypełnienie:
- 1 opakowanie borówki amerykańskiej
- 350g serka homogenizowanego
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 czubata łyżeczka żelatyny
Wykonanie:
Mąkę przesiać na stolnicę, wkroić masło i całość posiekać. Dodać cukier puder, jajko oraz śmietanę. Szybko zagnieść ciasto. Włożyć do reklamówki, szczelnie zawinąć i odłożyć do lodówki na 30 min.
Formę na tartę wysmarować masłem. Piekarnik nagrzać do 200°C.
Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować, tak aby po przełożeniu do formy trochę wystawało poza jej brzegi. Ciasto odcisnąć do formy, a jego nadmiar obciąć. Piec 15 min. Upieczone pozostawić do ostygnięcia.
W tym czasie przełożyć serek homogenizowany do miski, dodać cukier puder i wymieszać. W kieliszku rozpuścić żelatynę z niewielką ilością gorącej wody. Dodać do serka i wymieszać.
Całość wylać na ostudzone i wyjęte z formy ciasto. Na wierzchu ułożyć borówki. Wierzch przybrać np. listkami bazylii.
Odstawić do lodówki na min. 3h.
Gotowe. Smacznego.
niedziela, 8 września 2013
poniedziałek, 2 września 2013
Tarta z pomidorami.
Wróciłam naładowana nową energią, z głową pełną pomysłów, otwartym umysłem i jeszcze większym zapałem.
Dzisiaj pochwalę się moim wczorajszym obiadem, abyście to Wy dzisiaj mogli zjeść takie smaczne danie.
Składniki: (blacha 28cm)
Ciasto:
- 1 i 1/4 szklanki mąki
- 2 żółtka
- 100 g zimnego masła
- 1 łyżka kwaśnej śmietany
- szczypta soli
Nadzienie:
- 200g wędzonego boczku
- 1 średnia cebula
- 150 ml śmietany 12%
- 2 jajka
- 2 łyżeczki oregano
- 2 łyżeczki bazylii
- sól i pieprz do smaku
- 1 duży żółty pomidor
- 1 średni czerwony pomidor
- 1/4 małej papryczki chilli
Wykonanie:
Ciasto:
Mąkę przesiać na stolnicę, wkroić do niej masło i dokładnie posiekać oba składniki nożem. Następnie dodać żółtka, śmietanę oraz sól i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, przełożyć do woreczka foliowego. Odstawić do lodówki na ok. 1h.
Rozgrzać piekarnik do 200°C
Rozwałkować ciasto tak, aby wystawało poza formę do tarty. Nakłuć je widelcem w kilku miejscach. Piec 15 min.
Nadzienie:
Boczek pokroić w kostkę, cebulę w piórka. Podsmażyć na oleju.
Jajka, śmietanę oraz bazylię, oregano, pieprz i sól połączyć razem.
Pomidory umyć i pokroić (ja kroiłam w plasterki, które przekrawałam na pół)
Chilli drobno posiekać.
Podpieczone ciasto wyjąć z piekarnika, dno wyłożyć boczkiem z cebulą. Całość zalać śmietaną z jajkami. Wierzch wyłożyć pomidorami i posypać chilli.
Zapiekać 15-20 min w 200°C.
Gotowe. Smacznego.
Dzisiaj pochwalę się moim wczorajszym obiadem, abyście to Wy dzisiaj mogli zjeść takie smaczne danie.
Składniki: (blacha 28cm)
Ciasto:
- 1 i 1/4 szklanki mąki
- 2 żółtka
- 100 g zimnego masła
- 1 łyżka kwaśnej śmietany
- szczypta soli
Nadzienie:
- 200g wędzonego boczku
- 1 średnia cebula
- 150 ml śmietany 12%
- 2 jajka
- 2 łyżeczki oregano
- 2 łyżeczki bazylii
- sól i pieprz do smaku
- 1 duży żółty pomidor
- 1 średni czerwony pomidor
- 1/4 małej papryczki chilli
Wykonanie:
Ciasto:
Mąkę przesiać na stolnicę, wkroić do niej masło i dokładnie posiekać oba składniki nożem. Następnie dodać żółtka, śmietanę oraz sól i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, przełożyć do woreczka foliowego. Odstawić do lodówki na ok. 1h.
Rozgrzać piekarnik do 200°C
Rozwałkować ciasto tak, aby wystawało poza formę do tarty. Nakłuć je widelcem w kilku miejscach. Piec 15 min.
Nadzienie:
Boczek pokroić w kostkę, cebulę w piórka. Podsmażyć na oleju.
Jajka, śmietanę oraz bazylię, oregano, pieprz i sól połączyć razem.
Pomidory umyć i pokroić (ja kroiłam w plasterki, które przekrawałam na pół)
Chilli drobno posiekać.
Podpieczone ciasto wyjąć z piekarnika, dno wyłożyć boczkiem z cebulą. Całość zalać śmietaną z jajkami. Wierzch wyłożyć pomidorami i posypać chilli.
Zapiekać 15-20 min w 200°C.
Gotowe. Smacznego.
wtorek, 13 sierpnia 2013
Tarta z białymi śliwkami.
Pisałam swojego czasu, że nie umiem i nie lubię piec słodkości. To
jest jeden z tych wyjątków, które robię dla K. Od dłuższego czasu prosił
o coś na słodko, a że wczoraj pogoda była akurat na włączenie
piekarnika, co nie groziło ugotowaniem się we własnym mieszkaniu
powstało takie coś.
Przyznam, że było to dla mnie nie lada wyzwanie...
Dziś podzielę się z Wami pomysłem na słodką tartę na kruchym, kakaowym spodzie z budyniem waniliowym ("odziedziczonym" po U. i A.) "dżemem" z winogron oraz dekoracją z białych śliwek.
Składniki: (forma 28cm)
Spód:
- 250g mąki
- 125g zimnego masła
- 50g kakao
- 130g cukru
- 2 żółtka
Nadzienie:
- 1 budyń waniliowy
- 8 białych śliwek
- 150g drobnych, ciemnych winogron (u mnie z domowego kompotu ze słoika)
- 2 łyżeczki żelatyny
Wykonanie:
1. Spód:
Na stolnicę wysypać suche składniki, wymieszać i wkroić masło. Całość dokładnie posiekać dużym nożem. Następnie dodać żółtka i szybko zagnieść cisto. Przełożyć do foliowej reklamówki lub owinąć folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 30 min. W między czasie nastawić piekarnik na 180 °C oraz wysmarować formę do pieczenia tłuszczem. Po 30 minutach wyjąć ciasto i wylepić nim formę. Odstawić na 15 min do zamrażarki. Następnie piec spód ok. 20-25 min. Wyjąć z piekarnika i ostudzić.
2. Nadzienie:
Winogrona zmiksować blenderem i przetrzeć przez sito, aby pozbyć się pestek. Całość zagotować i dodać żelatynę. Odstawić do ostygnięcia.
Budyń wykonać z zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. Odstawić do ostygnięcia.
Śliwki umyć, przepołowić, wyjąć pestkę i pokroić na średniej grubość plasterki.
3. Wykończenie:
Na wystudzony spód wylać budyń, a następnie "dżem" winogronowy. Wierzch udekorować plasterkami śliwek. Wstawić do lodówki na min. 2h, aby całość dobrze stężała.
Uwaga! Nie zużyłam całego "dżemu" - na budyniu zrobiłam esy-floresy, pozostałą część przelałam do miseczki i mam na przekąskę lub do naleśników.
Gotowe. Smacznego.
Przyznam, że było to dla mnie nie lada wyzwanie...
Dziś podzielę się z Wami pomysłem na słodką tartę na kruchym, kakaowym spodzie z budyniem waniliowym ("odziedziczonym" po U. i A.) "dżemem" z winogron oraz dekoracją z białych śliwek.
Składniki: (forma 28cm)
Spód:
- 250g mąki
- 125g zimnego masła
- 50g kakao
- 130g cukru
- 2 żółtka
Nadzienie:
- 1 budyń waniliowy
- 8 białych śliwek
- 150g drobnych, ciemnych winogron (u mnie z domowego kompotu ze słoika)
- 2 łyżeczki żelatyny
Wykonanie:
1. Spód:
Na stolnicę wysypać suche składniki, wymieszać i wkroić masło. Całość dokładnie posiekać dużym nożem. Następnie dodać żółtka i szybko zagnieść cisto. Przełożyć do foliowej reklamówki lub owinąć folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 30 min. W między czasie nastawić piekarnik na 180 °C oraz wysmarować formę do pieczenia tłuszczem. Po 30 minutach wyjąć ciasto i wylepić nim formę. Odstawić na 15 min do zamrażarki. Następnie piec spód ok. 20-25 min. Wyjąć z piekarnika i ostudzić.
2. Nadzienie:
Winogrona zmiksować blenderem i przetrzeć przez sito, aby pozbyć się pestek. Całość zagotować i dodać żelatynę. Odstawić do ostygnięcia.
Budyń wykonać z zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. Odstawić do ostygnięcia.
Śliwki umyć, przepołowić, wyjąć pestkę i pokroić na średniej grubość plasterki.
3. Wykończenie:
Na wystudzony spód wylać budyń, a następnie "dżem" winogronowy. Wierzch udekorować plasterkami śliwek. Wstawić do lodówki na min. 2h, aby całość dobrze stężała.
Uwaga! Nie zużyłam całego "dżemu" - na budyniu zrobiłam esy-floresy, pozostałą część przelałam do miseczki i mam na przekąskę lub do naleśników.
Gotowe. Smacznego.
sobota, 3 sierpnia 2013
Naleśniki z serkiem i sosem truskawkowym.
Naleśniki bez mleka w innej odsłonie. Lekkie i pyszne w sam raz na upalny, letni dzień.
Składniki (ok 15. naleśników)
Następnie mieszamy serek z cukrem pudrem na gładką masę i wstawiamy do lodówki na 15 minut.
Truskawki myjemy, odrywamy szypułki i miksujemy (specjalnie nie dodawałam cukru, ponieważ nadzienie do naleśników zrobiłam słodkie, więc lekko cierpki sos z truskawek dobrze się komponuje.)
Każdy naleśnik smarujemy serkiem i składamy w ulubiony sposób.
Na talerzu robimy "kleksa" z sosu truskawkowego, na nim układamy naleśniki.
Wierzch można udekorować truskawką oraz listkiem bazylii.
Gotowe. Smacznego.
Składniki (ok 15. naleśników)
- 0.5l wody
- 2 jajka
- mąka („na oko”)
- szczypta soli
- olej do smażenia
- 250g truskawek
- 300g serka homogenizowanego (u mnie w wersji do sernika)
- cukier puder (ilość zależna od upodobań)
Wykonanie:
Do miksera wlewamy wodę oraz
wbijamy jajka. Miksujemy chwilę po czym stopniowo dodajemy mąkę, tak, aby uzyskać
gęste ciasto. Na koniec dodajemy szczyptę soli. Odstawiamy na ok 1h.
Smażymy cienkie naleśniki na dobrze rozgrzanej, natłuszczonej patelni (świetnie się sprawdza pędzelek do smarowania patelni olejem)
Następnie mieszamy serek z cukrem pudrem na gładką masę i wstawiamy do lodówki na 15 minut.
Truskawki myjemy, odrywamy szypułki i miksujemy (specjalnie nie dodawałam cukru, ponieważ nadzienie do naleśników zrobiłam słodkie, więc lekko cierpki sos z truskawek dobrze się komponuje.)
Każdy naleśnik smarujemy serkiem i składamy w ulubiony sposób.
Na talerzu robimy "kleksa" z sosu truskawkowego, na nim układamy naleśniki.
Wierzch można udekorować truskawką oraz listkiem bazylii.
Gotowe. Smacznego.
sobota, 20 lipca 2013
Kakaowe pancakes z żółtym dżemem.
Słodkie śniadanie na dobry początek dnia.
Składniki: (10 placków)
- 1 szklanka mąki pszennej typ 450
- 1 łyżeczka kakao
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szklanki cukru pudru
- 3/4 szklanki mleka
- 1 jajko
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki dżemu (u mnie w wersji ananas, marakuja, mango)
- 1 tafelek gorzkiej czekolady.
Wykonanie:
Mąkę, proszek do pieczenia, kakao i cukier puder wsypać do miski i wymieszać. Dodać mokre składniki (ojej, jajko i mleko). Całość połączyć, aby nie było grudek. Odstawić na 15 min.
Smażyć na suchej patelni po ok. 1 min. (przewracać, gdy na wierzchu pojawią się bąbelki powietrza)
Usmażone placki układać w wieżę (ilość placków dowolna). Wierzch dekorować dżemem i startą czekoladą.
Gotowe. Smacznego.
Składniki: (10 placków)
- 1 szklanka mąki pszennej typ 450
- 1 łyżeczka kakao
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szklanki cukru pudru
- 3/4 szklanki mleka
- 1 jajko
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki dżemu (u mnie w wersji ananas, marakuja, mango)
- 1 tafelek gorzkiej czekolady.
Wykonanie:
Mąkę, proszek do pieczenia, kakao i cukier puder wsypać do miski i wymieszać. Dodać mokre składniki (ojej, jajko i mleko). Całość połączyć, aby nie było grudek. Odstawić na 15 min.
Smażyć na suchej patelni po ok. 1 min. (przewracać, gdy na wierzchu pojawią się bąbelki powietrza)
Usmażone placki układać w wieżę (ilość placków dowolna). Wierzch dekorować dżemem i startą czekoladą.
Gotowe. Smacznego.
piątek, 19 lipca 2013
Stomilki - kluski śląskie z sosem mięsnym.
Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam kluski śląskie, które w rodzinnym domu
nazywane są stomilkami - od nazwy producenta opon samochodowych, wszak ich kształt przypomina nieco oponę.
Nakład pracy jest niewielki, a i koszty małe. Obiad syty, ale nie ciężki. Na pewno jeszcze nie raz zagoszczą na moim stole...
Składniki:
Kluski:
- 1 kg ziemniaków
- mąka ziemniaczana
- 1 łyżka mąki pszennej typ 450
- 1 jajko
Sos: (ilość wystarczająca na 5 porcji)
- 2 plastry mięsa od szynki (ok. 1,5cm grubości)
- 1 mała marchew
- 1 mała pietruszka
- 1/4 średniego selera
- 1 średnia cebula
- 1,5 litra bulionu drobiowego ( u mnie z kostki)
- 4 suszone grzyby leśne
- 2 łyżki mąki + 1 łyżeczka
- 2 łyżki śmietany
- 2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
- sól, pieprz do smaku
- olej rzepakowy do smażenia
Wykonanie:
Sos:
Bulion doprowadzić do wrzenia. Mięso umyć i osuszyć. Pokroić w kostkę (ok. 1x1cm), dodać paprykę i wymieszać. Podsmażyć na rozgrzanym oleju, przełożyć do bulionu. Cebulę, marchew, pietruszkę i seler obrać i pokroić w drobną kostkę. Podsmażyć na lekko złoty kolor, dodać do mięsa. Do garnka dołożyć połamane grzyby. Gotować na wolnym ogniu ok. 1,5h - aż mięso będzie miękkie.
Na czystej patelni zrobić zasmażkę - rozgrzać olej, wsypać dwie łyżki mąki i smażyć do momentu, aż mąka lekko zbrązowieje. Przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Dokładnie wymieszać, aby nie było grudek, wlać do garnka.
W miseczce wymieszać śmietanę z 2 łyżkami sosu oraz 1 łyżeczką maki. Połączyć z pozostałym sosem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Gotować ok. 5 min.
Kluski śląskie:
Ziemniaki obrać, umyć, pokroić w ćwiartki. Gotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić i dokładnie pognieść. Odstawić do ostygnięcia. Następnie dwukrotnie przepuścić przez praskę do ziemniaków. Całość przełożyć do miski, dokładnie ubić i podzielić na 4 części. Jedną z nich wyjąć i ułożyć na pozostałych ziemniakach. Powstałą dziurę wypełnić mąką ziemniaczaną (tak, aby jej warstwa była równa ziemniakom) i dosypać jedną łyżkę mąki pszennej. Wbić jajko, dokładnie zagnieść ciasto. Następnie uformować z niego wałek i pokroić na równe części. Z każdej formować kulkę, lekko spłaszczyć i zrobić palcem dołek po środku. Kluski włożyć do wrzącej osolonej wody. Gotować 3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Ugotowane kluski śląskie ułożyć na talerzu i polać sosem.
Gotowe. Smacznego.
Nakład pracy jest niewielki, a i koszty małe. Obiad syty, ale nie ciężki. Na pewno jeszcze nie raz zagoszczą na moim stole...
Składniki:
Kluski:
- 1 kg ziemniaków
- mąka ziemniaczana
- 1 łyżka mąki pszennej typ 450
- 1 jajko
Sos: (ilość wystarczająca na 5 porcji)
- 2 plastry mięsa od szynki (ok. 1,5cm grubości)
- 1 mała marchew
- 1 mała pietruszka
- 1/4 średniego selera
- 1 średnia cebula
- 1,5 litra bulionu drobiowego ( u mnie z kostki)
- 4 suszone grzyby leśne
- 2 łyżki mąki + 1 łyżeczka
- 2 łyżki śmietany
- 2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
- sól, pieprz do smaku
- olej rzepakowy do smażenia
Wykonanie:
Sos:
Bulion doprowadzić do wrzenia. Mięso umyć i osuszyć. Pokroić w kostkę (ok. 1x1cm), dodać paprykę i wymieszać. Podsmażyć na rozgrzanym oleju, przełożyć do bulionu. Cebulę, marchew, pietruszkę i seler obrać i pokroić w drobną kostkę. Podsmażyć na lekko złoty kolor, dodać do mięsa. Do garnka dołożyć połamane grzyby. Gotować na wolnym ogniu ok. 1,5h - aż mięso będzie miękkie.
Na czystej patelni zrobić zasmażkę - rozgrzać olej, wsypać dwie łyżki mąki i smażyć do momentu, aż mąka lekko zbrązowieje. Przełożyć do miseczki i zalać niewielką ilością zimnej wody. Dokładnie wymieszać, aby nie było grudek, wlać do garnka.
W miseczce wymieszać śmietanę z 2 łyżkami sosu oraz 1 łyżeczką maki. Połączyć z pozostałym sosem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Gotować ok. 5 min.
Kluski śląskie:
Ziemniaki obrać, umyć, pokroić w ćwiartki. Gotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić i dokładnie pognieść. Odstawić do ostygnięcia. Następnie dwukrotnie przepuścić przez praskę do ziemniaków. Całość przełożyć do miski, dokładnie ubić i podzielić na 4 części. Jedną z nich wyjąć i ułożyć na pozostałych ziemniakach. Powstałą dziurę wypełnić mąką ziemniaczaną (tak, aby jej warstwa była równa ziemniakom) i dosypać jedną łyżkę mąki pszennej. Wbić jajko, dokładnie zagnieść ciasto. Następnie uformować z niego wałek i pokroić na równe części. Z każdej formować kulkę, lekko spłaszczyć i zrobić palcem dołek po środku. Kluski włożyć do wrzącej osolonej wody. Gotować 3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Ugotowane kluski śląskie ułożyć na talerzu i polać sosem.
Gotowe. Smacznego.
sobota, 13 lipca 2013
Kotlety z jajek z sosem pomidorowym
Z racji, że wczoraj był piątek jedliśmy danie bezmięsne, bo warto chociaż jeden dzień w tygodniu z niego zrezygnować.
Danie proste, szybkie i przede wszystkim tanie, a jednocześnie smaczne i sycące.
Składniki: (dla 2 osób)
- 11 jajek (10 do ugotowania i 1 dodatkowe)
- 1 duża cebula
- bułka tarta
- 1 łyżka majonezu
- pieprz
- sól
- pietruszka
- 1 puszka pomidorów
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 małej czerwonej papryki
- 1/2 łyżeczki pasty chili (ja dostałam od A., taką piekielne ostrą)
- 2 łyżeczki cukru
- 1 solidna łyżeczka koncentratu pomidorowego
- olej rzepakowy do smażenia
Wykonanie:
Sos:
Cebulę, czosnek i paprykę pokroić w drobną kostkę. Rozgrzać olej i zeszklić cebulę. Połowę przełożyć do blendera (będzie do kotletów). Do pozostałej cebuli dodać czosnek i paprykę - lekko podsmażyć. Zalać pomidorami, dodać pastę chili i koncentrat pomidorowy. Gotować na małym ogniu 15 min. Dodać cukier, sól i pieprz do smaku.
Kotlety:
Jajka umyć, 10 szt ugotować na twardo i odstawić do przestygnięcia. Obrać, pokroić na mniejsze kawałki i dodać do podsmażonej cebuli (którą wcześniej odłożyliśmy z patelni). Całość dokładnie zblendować. Dodać jedno surowe jajko, majonez, pietruszkę, pieprz i sól do smaku. Dokładnie połączyć składniki. Dodać ok. 2 łyżki bułki tartej i dobrze wyrobić masę. Następnie formować kotlety (wielkość wg. uznania) i panierować w bułce tartej. Na patelni rozgrzać olej, smażyć kotlety na złoto-brązowy kolor.
Kotlety ułożyć na talerzu i polać sosem pomidorowym.
Można podawać z młodymi ziemniakami oraz sałatą masłową na słodko.
Gotowe. Smacznego.
Danie proste, szybkie i przede wszystkim tanie, a jednocześnie smaczne i sycące.
Składniki: (dla 2 osób)
- 11 jajek (10 do ugotowania i 1 dodatkowe)
- 1 duża cebula
- bułka tarta
- 1 łyżka majonezu
- pieprz
- sól
- pietruszka
- 1 puszka pomidorów
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 małej czerwonej papryki
- 1/2 łyżeczki pasty chili (ja dostałam od A., taką piekielne ostrą)
- 2 łyżeczki cukru
- 1 solidna łyżeczka koncentratu pomidorowego
- olej rzepakowy do smażenia
Wykonanie:
Sos:
Cebulę, czosnek i paprykę pokroić w drobną kostkę. Rozgrzać olej i zeszklić cebulę. Połowę przełożyć do blendera (będzie do kotletów). Do pozostałej cebuli dodać czosnek i paprykę - lekko podsmażyć. Zalać pomidorami, dodać pastę chili i koncentrat pomidorowy. Gotować na małym ogniu 15 min. Dodać cukier, sól i pieprz do smaku.
Kotlety:
Jajka umyć, 10 szt ugotować na twardo i odstawić do przestygnięcia. Obrać, pokroić na mniejsze kawałki i dodać do podsmażonej cebuli (którą wcześniej odłożyliśmy z patelni). Całość dokładnie zblendować. Dodać jedno surowe jajko, majonez, pietruszkę, pieprz i sól do smaku. Dokładnie połączyć składniki. Dodać ok. 2 łyżki bułki tartej i dobrze wyrobić masę. Następnie formować kotlety (wielkość wg. uznania) i panierować w bułce tartej. Na patelni rozgrzać olej, smażyć kotlety na złoto-brązowy kolor.
Kotlety ułożyć na talerzu i polać sosem pomidorowym.
Można podawać z młodymi ziemniakami oraz sałatą masłową na słodko.
Gotowe. Smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






